Numer 12(52) Grudzień 2009
Zdrowie
12. Co czyha na kota w święta?
Dachowce
18. Dachowce - koty, które podbiły świat
20. Miłość za darmo
22. Nie mamy czarnego kota
24. Ile kotów pod jednym dachem?
28. Zima w mieście
30. Wystawowe dachowce
32. Standard HCS/HCL
Co KOT to KOT
36. Dwa krajobrazy
37. Co ci się stało, Karolu?
38. Stan wyjątkowy trwa
39. Śmiechu warte
40. Mietka
Opowiadanie
42. Grzybobranie
Kot w kulturze
48. Koty pędzla Ietje Röhr
Dzikie koty
56. Afrykański kot złoty - młodszy brat lamparta
Poza tym
3. Od redakcji
4. Spis treści
5. Wydarzenia
10. Koty z Zet Ka
14. Zęby i pazury. Piąte - nie zabijaj!
16. Miauczenie spod choinki
41. Dobra pamięć
44. Z perspektywy sierści na dywanie (12)
46. Prezent dla kociaka
50. Stoczniowe koty czekają na nowe domy
52. Szaleństwo na czterech łapach
60. Listy od czytelników
61. Ogłoszenia
66. Numery archiwalne
Konkursy
58. Konkurs fotograficzny
60. Zagadka
62. Kot i dziecko
Witam,
Rozpoczął się najbardziej szary miesiąc roku. Zamiast jednak przejmować się kiepską pogodą, świńską grypą i świąteczną gorączką proponuję wziąć na kolana kota i zagłębić się w lekturę KOTA.
Bezbarwne dni sprzyjają refleksji nad życiem, miłościami i zdradami, jakie spotykają nas ze strony ludzi. ale czy słyszał ktoś kiedykolwiek, by zwierzę zdradziło człowieka? Często dzieje się odwrotnie. To człowiek porzuca swego zwierzaka, którego przez czas jakiś darzył spektakularną "miłością". Niektórzy, znudzeni codziennością, obowiązkami, nie potrafią dostrzec subtelnej więzi łączącej kota z jego człowiekiem. Wydaje im się, że mogą równie łatwo pozbyć się ze swego życia zwierzaka, jak wymienić auto czy zegarek. Ludzka zdrada i porzucenie może być dla kota nie tylko bolesną stratą rodziny i domu, lecz i śmiertelnym wyrokiem. Pamiętajmy, by bardzo rozważnie podchodzić do kwestii adopcji zwierząt, a jeszcze bardziej do sprawiania świątecznego prezentu w postaci kota. Nie każdy pojmuje sens słów Antoine'a de Saint-Exupéry z "Małego księcia", że staje się na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoił. Nie każdy umie docenić mruczącą miłość.
Dobrze, że ludzie wymyślili sobie święta właśnie w grudniu. Kolorowe światła, blask choinkowych ozdób i związane z tym zamieszanie nie pozwalają pogrążyć się w szarości dnia codziennego. Pamiętajmy, by podczas świątecznych przygotowań nie zapomnieć o kotach. W tym numerze przestrzegamy po raz kolejny, że na koty czyha wtedy wiele niebezpieczeństw.
Dachowce są najpopularniejszymi kotami na świecie. Zgodnie z naszą tradycją, im właśnie poświęcamy grudniowy numer KOTA. O zaletach, mądrości i pięknie tych kotów napisano już miliardy słów, zamalowano hektary płócien i skomponowano setki opusów. my dodajemy do tych wszystkich peanów jeszcze odrobinę, wierząc, że w świątecznej krzątaninie znajdziecie Państwo czas na lekturę KOTA.
Wszystkim miłośnikom kotów i KOTA w imieniu całej redakcji - Wesołych Świąt!
Wojciech - Albert Kurkowski,
redaktor naczelny.
powrót
Kociarz Roku 2009 - nominacje
Przyznawany po raz piąty przez czytelników miesięcznika KOT tytuł "Kociarz Roku" cieszy się już sporym prestiżem. Przez pierwsze dwa lata tytuł ten trafiał do osób indywidualnych, później przyznawano go w trzech kategoriach: osoba, media, instytucja. Kociarzem Roku 2005 został Krzysztof Cwynar - piosenkarz, animator i twórca "Studia Integracji", a przede wszystkim wielki miłośnik zwierząt i opiekun bezdomnych kotów. Rok później tytuł ten przypadł krakowskiemu poecie, znanemu nie tylko czytelnikom miesięcznika KOT ze wspaniałych kocich wierszy - Franciszkowi Klimkowi. Tytuły Kociarza Roku 2007 przyznano już w trzech kategoriach. W kategorii "osoba" otrzymał go Lech Kaczyński, w kategorii "media" - największy portal internetowy o kotach w Polsce, MIAU.PL, a w kategorii "instytucja" - Urząd Miasta Warszawy. Tytuły Kociarza Roku 2008 otrzymali: w kategorii "osoba" - Anna Mrozek, lekarz weterynarii z Łodzi; w kategorii "instytucja" - Fundacja VIVA od lat walcząca o prawa zwierząt, a w kategorii "media" -program TVP3 "Mój pies i inne zwierzaki" pod redakcją Martyny Rux.
Biorąc pod uwagę fakt, że w tym roku większość z Państwa w swoim głosowaniu nie uwzględniała podziału na zaproponowane przez nas kategorie lub głosowała tylko w jednej z nich, i kierując się Państwa sugestiami, postanowiliśmy wrócić do starej tradycji i zaprezentować kandydatów do Kociarza Roku 2009 bez podziału na kategorie. Ten tytuł przyznają Państwo - a więc to od Państwa zależy, jaką formę powinien mieć nasz plebiscyt.
Rozpoczynamy wielki finał. Spośród nominowanych wyłonią teraz Państwo jednego zwycięzcę. Uroczyste ogłoszenie wyników i wręczenie statuetki odbędzie się w lutym, podczas Światowego Dnia Kota.
Na kartki pocztowe i maile z Państwa głosami oraz dopiskiem "Kociarz Roku 2009" czekamy do 1 lutego 2010 roku. Wśród głosujących rozlosujemy nagrody. (Przypominamy, że wszystkie oddane dotąd, podczas zgłaszania nominacji, głosy również będą się liczyły podczas finału).
Nominowani do tytułu Kociarz Roku 2009
"Gazeta Malborska" - lokalny tygodnik doceniony przez rzeszę karmicieli kotów z Malborka i okolic. Pracują w nim wspaniali ludzie, wrażliwi na los zwierząt - szczególnie kotów. Dzięki ich dziennikarskim interwencjom udało się ocalić wiele kocich istnień. Gazeta publikuje bezpłatne ogłoszenia adopcyjne oraz dotyczące zwierząt zaginionych, włącza się różne akcje mające na celu niesienie pomocy czworonogom.
Koteria - pierwszy w Polsce ośrodek dla kotów miejskich, założony przez fundację Argos z Warszawy, świadczący bezpłatne usługi weterynaryjne. Jego głównym celem jest ograniczanie populacji kotów wolno żyjących poprzez zabiegi kastracji i sterylizacji. Wolontariusze nie poprzestają jednak na tym. Leczą koty, szukają im domów i przede wszystkim - okazują wiele serca. Mimo że KOTERIA istnieje od niespełna roku, dzięki niej zostało wysterylizowanych i wykastrowanych prawie 1200 kotów, a wiele znalazło troskliwych opiekunów
Ewa Nawalny - wiceprezes Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad zwierzętami, organizatorka pierwszego w Polsce marszu w obronie piwnicznych i bezdomnych kotów pod hasłem "Piwnica naszym domem". W Łodzi od lat prowadzi również akcję "Wpuść Mruczka do piwnicy", która polega na apelowaniu do spółdzielni mieszkaniowych, administratorów i zarządców budynków o zostawianie kotom zimą otartych okienek do piwnic. Pani Ewa uratowała, przygarnęła, wykarmiła i wyleczyła wiele kotów - obecnie ma ich w domu około 20, są to głównie przewlekle chore lub kalekie zwierzęta, które nie mają szans na adopcję.
Teresa Piątkiewicz - prezes działającego w Szczecinie stowarzyszenia Zwierzęcy Telefon Zaufania. Przez czytelników KOTA nazwana została "kocim aniołem". Nie pozostawia bez pomocy żadnego potrzebującego kota, który stanie na jej drodze. Organizuje akcje sterylizacji, zbierania karmy, budowania budek dla kotów, akcje edukacyjne w szkołach. Współpracuje z lokalnymi władzami, lekarzami weterynarii, domami tymczasowymi - wszystko dla dobra kotów. Jej energia udziela się innym. Nie ma dla niej spraw zbyt trudnych czy beznadziejnych. To między innymi dzięki niej akcja ratowania kotów z opuszczonych stoczni w Szczecinie i Gdyni została nagłośniona i nabrała tempa.
Krystyna Sienkiewicz - czytelnicy KOTA po już raz kolejny nominowali tę wspaniałą aktorkę do tytułu Kociarza Roku. Krystyna Sienkiewicz znana jest ze swej ogromnej troski o bezdomne koty i psy, pełni funkcję prezesa fundacji prowadzącej Schronisko dla zwierząt w Milanówku. Przygarnia bezdomne koty, bezinteresownie wspiera przedsięwzięcia, które mają za cel niesienie pomocy zwierzętom: występuje na charytatywnych koncertach. Na każdym kroku propaguje mądrą miłość do zwierząt, sterylizację i dokarmianie.
Maryla Weiss - dziennikarka służąca kotom nie tylko piórem. Stworzyła miesięcznik "Kocie sprawy" i przez lata była jego redaktor naczelną, później z zaangażowaniem współtworzyła KOTA i do dziś jest jego współpracownikiem. Niestrudzenie edukuje, zaraża miłością do kotów, piętnuje ludzką głupotę i okrucieństwo wobec zwierząt. Kotom poświęciła całe życie. Jeśli o nich akurat nie pisze, to szuka im domów, wspiera innych kociarzy, współpracuje z fundacjami. Obecnie ma 16 własnych, przygarniętych w dramatycznych okolicznościach kotów i co najmniej kilka, dla których jest "domem tymczasowym" i które czekają na adopcję. Dokarmia też sporą gromadkę kotów wolno żyjących.
powrót
KALENDARZ "WYBIERZ MIŚKA" 2010
Fundacja Viva! Akcja dla Zwierząt przygotowała kolejną edycję charytatywnego kalendarza akcji Wybierz Miśka (www.wybierzmiska.pl), która propaguje adopcję bezdomnych zwierząt oraz wolontariat w schroniskach. Na okładce kalendarza znalazło się zdjęcie Macieja Stuhra (foto: Samanta Stuhr) który zgodził się wesprzeć akcję.
Kalendarz na rok 2010 ma na celu przybliżenie 14 różnych organizacji prozwierzęcych i zachęcenie do ich wspomagania. W kalendarzu znalazły się: Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie, Akcja pomocy kotom KOTYlion, Fundacja OTOZ Animals, Stowarzyszenie Pomocy Królikom, Fundacja Viva! Akcja Dla Zwierząt, Fundacja na Rzecz Obrony Praw Zwierząt SFINX, Fundacja na Rzecz Obrony Praw Zwierząt NERO, Komitet Pomocy dla Zwierząt, Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, TOZ w Polsce o/Oborniki, Fundacja Dar Serca, Fundacja Azyl, Straż Dla Zwierząt w Polsce, Schronisko w Milanówku. Kalendarz będzie dystrybuowany m.in. przez sieć sklepów Kakadu, Traffic oraz sklepy internetowe www.viva.org.pl i www.animalia.pl. Nabyć go będzie można również u wolontariuszy organizacji wymienionych w kalendarzu. Dochód z jego sprzedaży trafi do uczestniczących w projekcie stowarzyszeń i fundacji.
Kupując ten kalendarz, pomagasz ratować bezdomne zwierzęta.
powrót
Miłość za darmo
Czy istnieje miłość za darmo? Chyba nie. W każdą miłość trzeba inwestować - choć nie zawsze pieniądze. Za każdą miłość też płacimy, najczęściej własnymi emocjami.
Czy trzeba płacić za kota? Czy jeżeli chcemy mieć wiernego, mruczącego towarzysza, musimy go kupować za niemałe pieniądze z doskonałej hodowli kotów rasowych? Oczywiście nie. Nasze miasta i wsie pełne są bezdomnych, oczekujących na własny kąt kotów. O tym wie każdy. ale gdy przychodzi co do czego i decydujemy się na kota, ulice pustoszeją i nie wiadomo tak naprawdę, skąd wziąć kociaka czy dorosłego kota.
Tymczasem wystarczy trochę się postarać. Można nie tylko przygarnąć bezdomnego zwierzaka z ulicy, ale także wziąć od hodowcy, za przysłowiową złotówkę, kociaki lub koty dorosłe, które z różnych względów nie mogą pozostać dotychczasowych domach.
Co jednak zrobić, gdy zdecydujemy się na najprawdziwszego dachowca?
Najłatwiej odwiedzić schronisko dla bezdomnych zwierząt. Wiele kotów czeka tam na adopcję. Pracownicy schroniska chętnie udzielą nam informacji na temat swoich podopiecznych, powiedzą, jakie szczepienia mam kot, czy został już wykastrowany. Nie obawiajmy się kastracji kocurów i kotek! Nieprawdą jest, że kocury po zabiegu tracą chęć do życia i że kotki powinny mieć choćby raz potomstwo, by były zdrowe. Bezdomnych kotów jest zdecydowanie za wiele, cierpią one głód i umierają z zimna, nie przyczyniajmy się więc do mnożenia nieszczęścia.
Jeśli nie możemy lub nie chcemy wziąć kota ze schroniska, odwiedźmy, na przykład, najpopularniejsze w Polsce kocie forum internetowe www.miau.pl, którego członkowie corocznie znajdują domy dla setek kotów z całej Polski (za co między innymi forum uhonorowane zostało przez czytelników KOTA tytułem "Kociarza Roku 2007").
Kolejnym doskonałym sposobem na znalezienie pupila jest lektura ogłoszeń w naszym miesięczniku. Przypominam, że wszystkie ogłoszenia o adopcji kotów zamieszczamy bezpłatnie. Wiele codziennych gazet także ma działy poświęcone zwierzakom, gdzie często znaleźć można ogłoszenia o bezpłatnym oddaniu kotów w dobre ręce.
Często wystarczy popytać wśród znajomych, powiedzieć, że chce się przygarnąć kota pod swój dach. Możemy być miło zaskoczeni, gdy dowiemy się, ilu naszych znajomych ma koty lub wie, kto posiada akurat teraz koty do adopcji.
Często osoby i instytucje oddające koty do adopcji chcą wiedzieć o przyszłym opiekunie zwierzaka jak najwięcej. Nie ma się czemu dziwić - to naturalne że chcą mieć pewność, iż kot trafi w dobre ręce. Zawsze należy wyjaśnić, kim jesteśmy i dlaczego zdecydowaliśmy się na kota. Ludzie oddający zwierzęta do adopcji muszą przekonać się, że jesteśmy świadomi wszelkich obowiązków i kosztów, jakie wiążą się z posiadaniem kota. Bo niezależnie od tego, czy zapłacimy za kota wielkie pieniądze, czy też będziemy mieli go zupełnie za darmo, koszty jego utrzymania i opieki weterynaryjnej będą takie same.
Po odebraniu zwierzaka zawsze powinniśmy pokazać go lekarzowi weterynarii, który sprawdzi, jakie szczepienia i zabiegi zostały wykonane (oczywiście jeśli zwierzę posiada jakieś świadectwa zdrowia), założy mu książeczkę zdrowia, zbada i ewentualnie zaszczepi oraz odrobaczy naszego nowego pupila. Pamiętajmy, że nie szczepiąc kotów, a zwłaszcza kociąt, zwykle po prostu skazujemy je na chorobę, a nierzadko śmierć. Kociaki-znajdy, które same wprosiły się w nasze życie, są często bardzo chore. Mają zaropiałe oczy, zasmarkany nos, wzdęty brzuszek, zmierzwione futro. Bezwzględnie wymagają leczenia i jak najszybsza wizyta u lekarza weterynarii może uratować im życie. Niestety nie zawsze udaje im się pomóc. Te, którym dopisze szczęście, zdrowieją i stają się wspaniałymi kompanami człowieka.
Wziąć kociaka czy też dorosłego kota? A może kociego staruszka, który tak bardzo chciałby dokonać żywota w swym własnym, pełnym miłości domu? Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Oczywiście słodkie kocięta najbardziej kuszą i najłatwiej znajdują nowych opiekunów. Szybciej przyzwyczają się także do nas i naszego trybu życia. Dorosłe koty mają już swoje nawyki, czasami boją się ludzi, pamiętając krzywdy, jakich od nich doświadczyli. Adoptując starego kota, musimy natomiast pamiętać, że wymagał on będzie naszej szczególnej opieki, naszego czasu, tolerancji i zrozumienia. Koty mieszkające od lat na ulicach i podwórkach często nie chcą już mieszkać pod dachem, dla nich czasami lepiej, jeśli zostają na zewnątrz. Nie zapominajmy jednak, że miska wody i garść karmy pomogą im przetrwać.
Kocur czy kotka? W przypadku adopcji kotów domowych, które z oczywistych racji nie są przeznaczone do hodowli, płeć nie ma wielkiego znaczenia. Zarówno kocury, jak i kotki nie powinny się rozmnażać. Bezwarunkowo wszystkie koty domowe powinny być kastrowane lub sterylizowane! Niekastrowane kocury znaczą teren cuchnącą wydzieliną zmieszaną z moczem, a kotki męczą się częstymi rujami, podczas których potrafią niemiłosiernie krzyczeć. Rozmnażanie kotów, które nie są rasowe, czyli nie posiadają rodowodów i nie są zarejestrowane w klubach felinologicznych, jest zupełnie bezcelowe, gdy polskie ulice i schroniska pełne są bezdomnych zwierząt szukających domów.
Kota można mieć za darmo, to fakt. Niestety utrzymanie zwierzaka kosztuje, z czym powinien liczyć się każdy przyszły opiekun. Chodzi nie tylko o opiekę weterynaryjna i jedzenie, pamiętać należy też o kociej toalecie i jej wypełnieniu, drapaku, który zadowoli mruczącego domownika i zapobiegnie niszczeniu mebli, miskach, zabawkach. Decydując się na posiadanie zwierzaka, musimy także mieć świadomość, że oznacza to nawet kilkanaście lat życia w jego towarzystwie.
Emocje są największą wartością człowieka. Pozwólmy więc sobie na miłość i pozwólmy się kochać - nawet wówczas, gdy zdajemy sobie sprawę z kosztów, które przyjdzie nam ponieść. Kocia miłość nie ma ceny. Bądźmy dumni i szczęśliwi, jeśli zostaniemy nią obdarzeni.
Wojciech - Albert Kurkowski
powrót